Sieci komórkowe i bezpieczeństwo
Trafiłem właśnie na ciekawy przykład zastosowania geolokalizacji do zapewnienia bezpieczeństwa na większą skalę. MSWiA współpracując z operatorami telefonii komórkowej ustaliło wczoraj, że na terenie Gruzji znajduje się 250 numerów telefonów zarejestrowanych przez polskich operatorów. Do abonentów tych sieci przebywających na terenie Gruzji zostały wysłane SMSy alarmowe z informacją o możliwościach ewakuacji.
Wreszcie ktoś pomyślał. Czy to nie może być standardowa procedura? Także w Polsce – przecież w oparciu o lokalizację nadajników można informować ludzi o kataklizmach – trąbach powietrznych czy powodziach.
domino00
26 sie 08 at 7:34 pm edit_comment_link(__('Edit', 'sandbox'), ' ', ''); ?>
W tym wypadku przygotowanie całej operacji zajęło jednak trochę czasu. W przypadku kataklizmów ostrzeżenia musiałyby być wysyłane automatycznie. Raczej trudno sobie wyobrazić, że użytkownicy byliby skłonni płacić za takie usługi (zagrożenie nie jest jednak takie duże). Interes w stworzeniu takiego systemu ostrzegania mogłyby mieć firmy ubezpieczeniowe. Teoretycznie mogłoby w to zainwestować też państwo, ale mając w pamięci ile trwało wdrożenie numeru 112, to raczej bym na to nie liczył.
db
26 sie 08 at 10:08 pm edit_comment_link(__('Edit', 'sandbox'), ' ', ''); ?>