Przewidywanie w naukach społecznych

Web of War (c) Nature

Ostatni numer Nature zawiera ciekawy tekst „Web of War” na temat zastosowań analizy sieci społecznych i innych metod obliczeniowych do przewidywania zjawisk społecznych. Artykuł omawia kilka przykładów zastosowań modelowania matematycznego i analiz dużych wolumenów danych do predykcji zdarzeń dla Pentagonu i armii amerykańskiej na potrzeby prowadzenia działań w Iraku i w Afganistanie. Część zastosowań jest udanych, część nie.

Analiza sieci społecznych przyczyniła się do pojmania Saddama Husajna przewidując, że będzie on raczej opierał się na osobach zaufanych, ale niebędących prominentnymi członkami reżimu. Metody obliczeniowe, jak twierdzi autorka, pozwoliły też na zlokalizowanie składów materiałów wybuchowych rebeliantów w Bagdadzie z dokładnością do 1000 metrów.

Lista nieudanych zastosowań jest jednak dużo dłuższa. W artykule autorka wymienia min.: przewidywanie czy dany film z Georgem Clooney’em okaże się sukcesem kasowym, przewidywanie konfliktów międzynarodowych i wojen domowych.

Artykuł przypomniał mi o projekcie FuturICT, który aspiruje do europejskiego grantu flagowego. Projekt ten przewiduje między innymi zbudowanie wielkoskalowej symulacji komputerowej, która w założeniach ma pozwalać na przewidywanie zjawisk społecznych w podobny sposób, jak to jest opisane w artykule w Nature. Przewidywanie zjawisk tak różnych, jak dynamika epidemii, konflikty etniczne, kryzysy finansowe, zanieczyszczenie środowiska, migracje i inne zmiany populacyjne. To wszystko za miliard (1`000`000`000) euro przez 10 lat.

Wątpliwości do dyskusji:

  1. Czy wiemy wystarczająco dużo o zjawiskach społecznych żeby nas było stać na tego rodzaju inwestycję?
  2. Czy zjawiska, które mają być prognozowane w tym projekcie przypominają przewidywanie czy film będzie sukcesem, bo George Clooney grał w nim z brodą, czy też bardziej przypominają poszukiwanie składów amunicji w Bagdadzie?
Ten wpis został opublikowany w kategorii analizy sieciowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Przewidywanie w naukach społecznych

  1. Michał Pająk pisze:

    Warto się tutaj dokładniej przyjrzeć problemom opisanym w artykule.

    Poszukiwanie Saddama Husajna oraz bomb w Bagdadzie wydają się być problemami „zamkniętymi”. Istnieje pewne stałe środowisko, które tworzy ograniczenia. Wiem gdzie najprawdopodobniej nie będzie schowków z materiałami wybuchowymi, tak więc dzięki temu mogę wskazać gdzie one one mogę być. Wiem z kim Saddam Husajn raczej nie będzie się kontaktował, zatem na tej podstawie określam z kim mógłby się kontaktować. Przynajmniej tak zrozumiałem z artykułów idee tych poszukiwań.

    Z drugiej strony mamy przykłady modeli, które się nie sprawdziły. W nich, zdaje się, w ogóle nie ma czegoś takiego jak stałe i ograniczenia. Są po prostu setki różnych czynników, które wchodzą wzajemnie w interakcje. Ilość zmiennych, które mogłyby wpływać na sytuacje przekracza według mnie możliwości analizy.

    Według mnie FuturICT pasuje bardziej do drugiej grupy modeli i przez to jego aspiracje mogą okazać się zbyt ambitne.

  2. Rozróżnienie na problemy „zamknięte” i „otwarte” jest całkiem niezłe. Wydaje mi się jednak, że w większości przypadków sprowadza się ono do tego, jaką wiedzą na dany temat dysponujemy. To nasza wiedza „zamyka” niektóre problemy, bo mniej więcej wiadomo gdzie postawić granice poza którą pozostawiamy czynniki bez znaczenia dla analizowanego zjawiska. Trudno się tu odnieść do wymienionych w artykule modeli, bo podane informacje były niewystarczająco szczegółowe.

    Co do FuturICT to też jestem raczej sceptyczny. Pewnie byłbym mniej sceptyczny, gdyby istniały już modele/symulacje tych zjawisk na mniejszą skalę (dzielnicy/miasta/regionu), a nie znam takich. A w tym projekcie chcą od razu symulować cały świat! Gra w The Sims w peta-skali…

  3. ribaldur pisze:

    Hm, miliard (1`000`000`000) euro. A to ciekawe. Czy nie są by przypadkiem tańsze metody konwencjonalne? Mam tu na myśli zdrowy rozsądek, pokorę i trochę zdolności analitycznego myślenia. No dobrze, dość żartów.
    Ten miliard to niewiele. Konflikty zbrojne są nie współmiernie droższe. Natomiast podłożem największych strat finansowych są błędne założenia wynikające z niedoinformowania i niewłaściwego oszacowania zagrożeń. Wszystko to odbija się na logistyce oraz zmusza do zmiany taktyki, bądź ogólnej strategii. Jeżeli jednak powyższy program jest realizowany po to, by przewidywać takie zjawiska jak kryzys gospodarczy, to jest to przeinwestowanie. Są ekonomiści, którzy robią to za darmo.
    Jeżeli kogoś dziwi to co dzieje się w Grecji lub Hiszpanii oraz nie jest w stanie pojąć dlaczego maleje PKB Urugwaju, musi być zwykłym ulicznym przechodniem lub kompletnym ignorantem. Jaki jest wspólny mianownik dla wymienionych wyżej państw? Odpowiedź powinna być bardzo prosta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>